Co dalej ze stopami procentowymi? Glapiński: Całkowicie nierealny punkt widzenia
W trakcie konferencji prasowej szef banku centralnego skomentował decyzję Rady Polityki Pieniężnej o pozostawieniu na dotychczasowym poziomie stóp procentowych. Glapiński wskazał, że było to "powszechnie oczekiwane". Dodał, że inflacja mieści się w celu, choć jest wyższa niż zakładano. Odpowiedzialne za to są wysokie ceny paliw, czyli czynnik, na który Polska nie ma wpływu.
– Od ponad roku inflacja jest zgodna z celem NBP, ale w ostatnich miesiącach wzrosła, powoli, nieznacznie, ale wzrosła i w sierpniu wyniosła 3,4 proc. A przypominam, górna granica naszego celu inflacyjnego to jest 3,5 proc. (...) Jednocześnie jednak krajowa koniunktura jest dobra, tempo wzrostu gospodarki Polski jest imponujące, podziwiane przez wszystkich. […] W przyszłym roku prognozowane jest spowolnienie wzrostu gospodarczego i obniżenie się inflacji w związku z tym. To jest przewidywanie obarczone wieloma niepewnościami – powiedział prezes NBP.
Glapiński: Nie będzie obniżki stóp procentowych
Glapiński przyznał, że osobiście był większym optymistą, co do tegorocznej sytuacji ekonomicznej w kraju. Wskazał, że ewentualne zmiany stóp procentowych będą zależne od poziomu inflacji. Ta zaś, według prognoz, ma w najbliższych miesiącach rosnąć.
– Jakby nie było tego wzrostu inflacji, który nastąpił i tej tendencji wzrostowej – chociaż powolnej i może ta tendencja ustanie – gdyby nie to, to bym zgłaszał, szedł w kierunku obniżenia niewielkiego stóp procentowych przed końcem roku. No, ale teraz to jest absolutnie, całkowicie nierealny punkt widzenia – powiedział.
– Nie pytajcie państwo, jakie będą decyzje Rady, bo to zależy od Rady. Ale sądząc z tonacji wypowiedzi, z dyskusji, ona była długa, gwałtowna czasami, to powiedziałbym tak: nie zanosi się prędko na jakieś zmiany stóp procentowych – dodał Glapiński.